100 płyt, które powinieneś… część II

dnia

100 płyt, które powinieneś posłuchać przed śmiercią. Część II

Yes-Close to the Edge(1972)

https://www.youtube.com/watch?v=51oPKLSuyQY

Progresywny rock to gatunek dla muzycznych purystów. Ludzi którzy uwielbiają dwudziesto kilku minutowe kawałki wypełnione popową mistycznością. Jest to również gatunek dla nudziarzy. Nie ukrywajmy większość nagrań prog rockowych to nudny kicz, który na dodatek okropnie się postarzał. O dziwo wyjątkiem jest tutaj dyskografia Yes. Ich najbardziej znane arcydzieło to zbiór wszystkiego co powinniście wiedzieć o progresywnym rocku. Naprawdę więcej nie musicie wiedzieć.

Can-Future Days(1973)

https://www.youtube.com/watch?v=B9_fQgvPCS4

Dlaczego nie „Tago Mago?” Bo Can potrafią czasem odpłynąć w pokręcone rejony swojej wyobraźni, a wtedy naprawdę robi się nieprzyjemnie.(nikt mi nie wmów,i że słucha całego „Tago Mago” z niesłabnącym zainteresowaniem) Na „Future Days” jest z kolei sam konkret. Jeżeli chcecie wiedzieć coś więcej o tym tajemniczym zespole, który zainspirował między innymi Radiohead, to sięgnijcie najpierw po ten krążek.

Fast-Faust IV(1973)

https://www.youtube.com/watch?v=grvr4nK4AZA

Klasyk krautrocka, gatunku który to dzisiaj inspiruje wiele nurtów muzycznych. Ten album też ukształtował i nadał kierunek eksperymentom takich zespołów jak Kraftwerk sprowadzając gatunek krautrocka do jasnej określonej definicji, którą potem autorzy „Autobahn” doprowadzią do perfekcji.

Genesis-Selling England by the Pound(1973)

https://www.youtube.com/watch?v=SD5engyVXe0

Wracając jeszcze do tematu prog rocka. Zaskakująca jest dyskredytacja przez większość krytyków muzycznych wkładu Genesis w ten gatunek. W ogóle zespół Steve’a Hacketta zazwyczaj jest kojarzony z późniejszym popowym dorobkiem. Często w tym przypadku zapomina się o klasycznych płytach grupy jak „Selling England by the Pound”. A właśnie na tym krążku znajdziemy prog rock najwyższej klasy napędzany wariackim brytyjskim poczuciem humoru i przede wszystkim innowacyjnymi rozwiązaniami, które będą stosować późniejsi naśladowcy tego zespołu.

Roxy Music-For Your Pleasure(1973)

https://www.youtube.com/watch?v=LSniBxXjK_8

Ostatni album Roxy Music z Brianem Eno w składzie to dokładnie to za co zapamiętaliśmy Roxy Music. Popowe sztandary podszyte eksperymentalnym sznytem(Eno!) mające ambicje na bycie czymś więcej niż kilkuminutowymi singlowymi wymiataczami. Można by uznać ,że właśnie tutaj pop stał się czymś wyjątkowym, a mianowicie wartościowym gatunkiem muzycznym. I oczywiście znaczenie tego albumu w kontekście dekady lat 80. jest nie do opisania.

Brian Eno-Another Green World(1975)

https://www.youtube.com/watch?v=j4VgKbe-juA

Płyta pomost, a jednocześnie punkt zwrotny w karierze Eno. To właśnie tutaj sławny producent oficjalnie pożegnał rockowe brzmienie znane z jego poprzednich płyt, a także kolaboracji z Roxy Music. Na „Another Green World” muzyk kieruje się w stronę elektronicznych, ambientowych pejzaży czyli nie ukrywajmy gatunku z którym jest do dzisiaj najbardziej kojarzony.

Neu!-NEU! ’75(1975)

https://www.youtube.com/watch?v=iPuBCfvMrBA

Racjonalny opis dyskografii krautrockowców zawsze wymykał się dziennikarzom. Szczególnie tym znad Wisły. Co doprowadziło do tego, że u nas w Polsce najczęściej z podwórka niemieckiego lat 70. zna się tylko Kraftwerk i jest to niestety niewybaczalny błąd. Wystarczy sięgnąć po ten album Neu!, aby dostrzec jak duże znaczenie dla muzyki wszelakiej miała ta niemiecka formacja.

Pink Floyd-Wish You Were Here(1975)

https://www.youtube.com/watch?v=IXdNnw99-Ic

Nie patrzcie na mnie. Wszyscy zamordowaliśmy dyskografię Pink Floyd. Dzisiaj trudno nie kojarzyć dyskografii Brytyjczyków z pretensją, megalomanią i ogólnie gustem muzycznym, który zatrzymał się w latach 70. Ale wystarczą pierwsze takty „Shine On You Crazy Diamond ”, żeby zamknąć usta i usiąść jak zaklęty na te 40-kilka minut. Można się śmiać z tandemu Gilmour-Waters , ale jeszcze nie tutaj. Tutaj jeszcze są na szczycie.

Bruce Springsteen-Born to Run(1975)

https://www.youtube.com/watch?v=IxuThNgl3YA

Trudno dzisiaj sobie uświadomić, ale nie zawsze Springsteen był tym kim rozdaje karty. Dopiero na swoim trzecim albumie osiągnął komercyjny sukces, pisząc zarazem cholernie dobre piosenki. Jako jeden z niewielu połączył tendencje do ulicznego storytellingu a’la Dylan z stadionową przebojowością, której nawet U2 będzie mogła mu pozazdrościć.

Fleetwood Mac-Rumours(1977)

https://www.youtube.com/watch?v=6ul-cZyuYq4

Fleetwood Mac na „Rumours” chcieli potwierdzić i umocnić swój komercyjny sukces. Szło ciężko, ponieważ pieniądze zaczęły uderzać do głowy i zaczęło się w studiu robić nieprzyjemnie. To wszystko słychać na tej płycie. Rozczarowania, trudności w relacjach, smutek, złość. Na pewno jedna z najbardziej emocjonalnych płyt w tym zestawieniu. Od strony muzycznej mamy odważny flirt z wieloma „niepopularnymi” jak na tamte czasy gatunkami muzycznymi. Ryzyko się opłaciło. „Rumours” to po dziś dzień klasyk.

Television-Marquee Moon(1977)

https://www.youtube.com/watch?v=jlbunmCbTBA

Po wydaniu tego albumu każdy zespół składający się z chłopaków noszących trampki i grzywki będzie w mniejszym lub większym stopniu kopiować ten album. Zapomniane arcydzieło na którym klasyczny rock umiera, a raczej przeradza się w coś nowego.

Kraftwerk-The Man Machine(1978)

https://www.youtube.com/watch?v=VXa9tXcMhXQ

Pionierzy elektroniki, tak pamiętamy do dziś Kraftwerk. No i niby racja, ale moim zdaniem ich wpływowość obejmowała szersze terytoria(zabawy rytmem->hip hop). Właśnie „The Man Machine” najbardziej udowadnia tą tezę. Na tej płycie jest wszystko co kocha fan muzyki. Jedna z najważniejszych płyt w historii.

Wire-Chairs Missing(1978)

https://www.youtube.com/watch?v=OnIXXe83fe4

Wkład Wire w historię post punku jest nie do podważenia. Ale ja jednak bardziej lubię te ‘melodyjne” nagrania grupy. Dlatego z bólem serca odrzuciłem surowe „Pink Flag”(który oczywiście też jest świetną płytą) i skłoniłem się do wyboru „Chairs Missing”. Dlatego, że o ile ktoś już pamięta o tym zespole to powtarza jak mamtrę post punk. A gówno tam, we wszystkim byli dobrzy.

The Clash-London Calling(1979)

Czy naprawdę muszę tłumaczyć ikoniczność tego albumu? Już sam temat okładki nadaje się na książkę. Jeden z ważniejszych albumów w historii muzyki, o którym ludzie bardziej inteligentni niż ja napisali elaboraty.

Gang of Four-Entertainment!(1979)

https://www.youtube.com/watch?v=JFU_1h7io0Y

Muzyka surowa w pierwotnej swojej postaci. Zgrzytające gitary, pulsujący bas, soczysta perkusja. Ale przede wszystkim niesamowicie nośne i chwytliwe piosenki. Dysonans pomiędzy surowością brzmienia a łagodnością kompozycji „zrobił” tą płytę. Gang of Four na dodatek to pionierzy post punku. Goście złamali wszystkie zasady i wraz z dwoma zespołami wspomnianymi powyżej ustawili reguły gry, które nomen omen panują do dzisiejszego dnia. A że nie nagrali potem już nic godnego uwagi? Po takich płytach jak „Entertainment” wszystko można wybaczyć.

Joy Division-Unknown Pleasures(1979)

https://www.youtube.com/watch?v=QVc29bYIvCM

I ponownie płyta o której wypowiedział się każdy, który nie zatrzymał się muzycznie na disco polo czy innej Dodzie. Wszyscy wypowiadający się mają rację w jednym ważnym punkcie: Joy Division na swoim debiucie wymyślili nowe odcienie depresji w muzyce. Resztę znacie. A i New Order to lepszy zespół.

Talking Heads-Remain in Light(1980)

https://www.youtube.com/watch?v=I1wg1DNHbNU

Jedna z tych płyt bez których świat by się zawalił. Ci co wyznają teorię(błędną zresztą), że w latach 80. muzyka gitarowa była w odwrocie mogą poprzeć swoje twierdzenie faktem, że po wydaniu „Remain in Light” cały rock zamknął usta i popadł w konsternacje. Na tym albumie zespół Davida Byrne pod wodzą wizjonera Briana Eno wzniósł się na wyżyny kreatywności i wyprzedził swoje czasy o co najmniej dekadę.

The Chameleons-Script of the Bridge(1983)

Rzadko się pamięta o tym zespole. A szkoda, bo te niepozorne chudzielce w czasach kiedy na listach przebojów rządził synthpop dostarczali nienagannie skrojone gitarowe popowe granie, z którego pełnymi garściami będą czerpać takie zespoły jak: Blur, Pulp czy Oasis.

R.E.M.-Murmur(1983)

https://www.youtube.com/watch?v=KA57Pafq_NU

Płyta która zainspirowała całą alternatywną gitarową scenę lat 90. Począwszy od Pavement, aż po Radiohead. To na tym krążku zespół Michaela Stipe’a jest najsilniejszy. Potem przyjdzie im rozmieniać się na drobne i grzęznąć we własnej twórczości. Tutaj brzmienie, które przedstawiają jest na tyle świeże, że stanowi znakomity kontrapunkt dla dyskografii chociażby The Smiths.

Metallica-Ride the Lightning(1984)

https://www.youtube.com/watch?v=bg92QpjRcJk

Długo się zastanawiałem co wybrać z dyskografii Metallici. W końcu wybrałem „Ride the Lighting”. Dlaczego? Bo jak dla mnie właśnie ta płyta jest najmniej wyeksploatowana i ma najwięcej do odkrycia przed nowym słuchaczem. Wiadomo Metallica to zespół stereotypów, więc warto żeby każdy sam wyrobił sobie o nich zdanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *