10 jak dotąd najlepszych filmów 2018 r

Tradycji niech stanie się zadość. Dzisiaj mamy dla Was listę dziesięciu według nas najlepszych filmów pierwszego półrocza 2018 r. Przypominamy również, że bierzemy pod uwagę tylko polskie premiery (wliczając w to Netflixa). Zapraszamy!

10. Lady Bird

Szaleńcze projekty Linklatera, w kreowaniu sentymentalnych podróży o wieloletnim bagażu to jedno, ale prawdziwą sztuką okazuje się to, co zrobiła debiutująca jako reżyserka Greta Gerwig. W tak skromnej, pozbawionej dramatycznych fajerwerków historii uderzyła w tyle emocjonalnych strun, dotykających każdego, kto był kiedyś młody. Centralna relacja matki i córki, wspierana popisowymi rolami aktorek, to jedna z najautentyczniejszych jakie poznaliśmy w kinie inicjacyjnym kiedykolwiek (Dawid)

Przeczytaj recenzje

Foto: IMDb

9. Good Time

Ten film już na papierze przypadł mi do gustu. Bracia Safdie wykorzystują znaną już (i powiedzmy szczerze, powoli oklepaną) stylistkę post-Drive’owską, nie po to, aby cieszyć nasze oko i ucho synthpopowymi uciechami. Braciom chodzi tutaj o relacje między ludzkie, zwłaszcza te rodzinne. Wyszedł z tego brudny obraz, hołdujący Mannowi i Carpenterowi ze świetnym Robertem Pattinsonem. Troszkę się to rozmywa w połowie, ale finałowa scena jest na tyle elektryzująca, abym na długo zapamiętał ten film i z niecierpliwością oczekiwał na nowy film zdolnego rodzeństwa. (Tomek)

8. Disaster Artist

Hollywood kocha american dream, a które z nich jest równie oryginalne jak historia Tommyego Wiseau i Grega Sestero? The Disaster Artist jest jednocześnie zabawną historią kulis powstawania The Room, jak i przejmującym dramatem o przyjaźni i spełnianiu marzeń. James Franco (jako reżyser i odtwórca głównej roli) zastosował najlepsze możliwe podejście do biograficznego filmu – wiernie przeniósł specyficzny charakter bohatera, ukazując zarówno jego najgorsze, jak i najlepsze cechy. Wiseau w jego wykonaniu jest fantastyczny, to postać bardzo zniuansowana i intrygująca. Wyśmienicie prezentuje się także reszta obsady, z Davem Franco w roli Grega Sestero na czele. Film dostarcza masę niewymuszonego humoru, pozytywnej energii, wzrusza i głosi wspaniałe wartości, które powinny przyświecać każdemu artyście – nie przejmuj się jakąkolwiek opinią i po prostu realizuj swoją pasję. Brakowało takiego biopicu od czasu Eda Wooda. (Michał)

Przeczytaj recenzje

Foto: IMDb

7. Trzy billboardy za Ebbing, Missouri

Dla sporej części widzów i krytyków był to najlepszy film 2017 roku i największy oscarowy pewniak. Chociaż Trzy billboardy za Ebbing, Missouri wygrały „tylko” nagrodę (bardzo zasłużoną) za najlepszą aktorkę pierwszoplanową i aktora drugoplanowego w żadnym stopniu nie odejmuje to jakości samego filmu. To świetne, klimatyczne połączenie dramatu, thrillera i czarnej komedii. Film pełen wisielczego poczucia humoru z elementami kina zemsty, z bohaterką tak twardą, że sam Clint Eastwood wygląda przy niej jak harcerzyk. Przede wszystkim jest to dojrzała, inteligentna i pełna pokładu człowieczeństwa historia radzenia sobie z traumą, odkupienia i szukania sprawiedliwości. To właśnie ten emocjonalny wymiar stanowi największą siłę dzieła Martina McDonagha. (Michał)

Przeczytaj recenzje

6. Zimna wojna

Dwa serduszka, cztery oczy. Dokładnie tyle ma Paweł Pawlikowski – czuje i widzi więcej. W swojej Zimnej Wojnie opowiada historię dwojga ludzi napędzanych autodestrukcyjną miłością, która na jałowej ziemi nie ma szans zakiełkować. Reżyser umiejętnie zderza ze sobą perspektywy: osobistą i polityczno-społeczną. Najnowsze dzieło Pawlikowskiego wydaje się być obrazem wyjętym z epoki filmowego modernizmu; autorską manifestacją osobowości twórcy. Nie przeszkadza to reżyserowi koncentrować swojej historii wokół bohaterów i patrzeć na nich z wielką empatią, podczas zmagań kierowanych drżeniem serca we wczesnopeerelowskiej zawierusze. „ Jesteś pan geniusz, zrobiłeś Pan z takiego czegoś, takie COŚ!” (Adam)

Przeczytaj recenzje

5. Dziedzictwo. Herditary

Większość redakcji postawiła w swoich listach na pierwszym miejscu Nić widmo. Ja pomimo mojej ogromnej miłości do Paula Thomasa Andersona, zdecydowałem się jednak na debiut Ariego Astera. Dlaczego? Ponieważ Dziedzictwo to film prawie arcydzieło, który jest idealnym zwieńczeniem, tego co się dzieje w niezależnym horrorze od kilku lat i udowadnia, że jest to obecnie najciekawszy gatunek filmowy. Aster w tym filmie zawiera wiele, ale nigdy się nie myli. Z kina wyszedłem nader usatysfakcjonowany. Zarówno od strony budowy postaci, dramatu obyczajowego, aktorstwa (Oscar dla Collette!), dialogu z klasyką i co najważniejsze od strony horroru. Proszę mi wybaczyć, ale bałem się jak sukinsyn. (Tomek)

Przeczytaj recenzje

Foto: IMDb

4. Niemiłość

Andriej Zwiagincew zdaje się posiadać klucz do rosyjskiej duszy. Zaginięcie Aloszy, nastoletniego, przez nikogo nieobdarowanego miłością chłopca, mówi o doskwierającym braku. Wzorem Przygody Antonioniego zniknięcie Aloszy ma, jak w zwierciadle, pokazać przede wszystkim reakcję najbliższego otoczenia na pozostawione puste miejsce. Oglądamy, zatem dobrze sytuowane młode małżeństwo w stanie połowicznego rozpadu, próbujące układać życie na nowo, z nowymi partnerami, na zgliszczach wzajemnych żalów i pretensji. Tytułowa niemiłość jest opłakana w skutkach nie tylko dla Aloszy. Brak chłopca posłużył również reżyserowi za pryzmat, którego wiązki – po przejściu przez precyzyjnie skonstruowaną soczewkę metaforyczno-symboliczną – skupiają się na upadku moralnym putinowskiej Rosji, instytucjonalnym rozpadzie rodziny oraz towarzyszącej im atrofii uczuć. (Adam)

3. Tamte dni Tamte noce

Wakacje za oknem, ale moje nie są nawet w połowie tak fajne, jak te, które mieli Elio i Oliver i wcale tutaj nie chodzi o to, że muszę pisać pracę magisterską. Chodzi o to, że Guadagnino w swoim najlepszym jak dotąd filmie zawarł obraz lata idealnego Ten film to po prostu ciepło wypalone na taśmie filmowej, które zabiera nas do świata nieco naiwnego, pozbawionego zła, ale jakże uroczego. Po wakacjach jednak przychodzi zima, a wtedy Surfjan Stevens leczy złamane serca. (Tomek)

Przeczytaj recenzje

2. Nigdy cię tu nie było

Miksując w doskonałych proporcjach schraderowskie popowe psychologizmy „Taksówkarza”, metodyczną precyzję „Samuraja” Melville’a i refnowskie estetyczne wolty „Drive”, Lynne Ramsay stworzyła kryminał introspektywny idealny. Odmawiając widzowi ludycznej satysfakcji z ekranowej przemocy, film staje się wrażliwą wiwisekcją traumy i łaknienia emocjonalnej intymności, w ramach atrakcyjnego, zgrabnie lawirującego wokół klisz gatunkowca. (Dawid)

Przeczytaj recenzje

1. Nić widmo

Ci, którzy po ostatnich dwóch projektach zwątpili w iskrę demiurga Paula Thomasa Andersona, musieli po „Nici widmo” pokornie wybić mea culpa. Po raz kolejny Amerykanin nakręcił film wirtuozerski, dialogujący ze wszystkim, od wariacji mitu Pigmaliona, harlequinów przez Hitchcocka i Polańskiego, po twórczość Josepha Losey’a, pozostając przy tym kinem autorskim i zbawiennie świeżym. Poprzez szalenie toksyczny romans i dekonstrukcję uprzedmiotawiającego archetypu muzy, reżyser pokazał nam uniwersalne prawdy o relacjach. O tym, jak mężczyźni zawsze próbują zmieniać kobiety i vice versa. Jak każda para znajduje swój unikalny, osiągnięty potem czoła, sposób na koegzystowanie. (Dawid)

Przeczytaj recenzje

Foto: IMDb

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *