Pełzająca śmierć – Aligatornado

Współczesne kino grozy należy do nowe pokolenia filmowców. Ari Aster, Jordan Peele, Andy Muschietti, czy Robert Eggers swoimi posthorrorami wywrócili gatunek do góry nogami. Zdawałoby się, że weteranom pokroju Sama Raimiego i Alexandre Aja pozostaje już tylko odsunąć się w cień, a tymczasem, dwóch tych panów połączyło siły, aby stworzyć prosty, ale bardzo skuteczny film, jakim jest Pełzająca…

Balansując na krawędzi – czy klub piłkarski może być zarządzany przez agenta? OK

O tym, że agenci piłkarscy odgrywają we współczesnym futbolu coraz większą rolę, przekonujemy się niemal co okienko transferowe, gdy gwiazdy światowego formatu mogą za namową swoich agentów błyskawicznie zamienić przywiązanie do klubowych barw na „transfer request”. Jednak wydaje się, że to jednostkowe przypadki – trudno wyobrazić sobie, aby cały klub znajdował się „pod batutą” jednego agenta,…

„Travis Scott: Mamo, potrafię latać” – From moshpit with love

Najnowszy dokument Netflixa otwiera scena, w której rozwrzeszczały Travis wykrzykuje, siedząc w wagoniku kolejki górskiej, Astroworld to najlepszy album świata! I nie ma najmniejszego znaczenia, czy ktokolwiek się z tym zgadza – takiego rollercoastera emocji jak koncerty Amerykanina nie zapewni wam wielu i on sam o tym wie, przypisując zasługi swoim uwielbionym fanom; wiedzą to…

Ciągle obok – Hańba w Teatrze Ludowym

Według pewnego kryterium dotyczącego filmowego lub teatralnego zrealizowania wybranej książki można podzielić ludzi na dwie główne grupy. Jedna grupa nie dopuszcza do siebie myśli o takiej realizacji, bo obawia się, że wrażenie, które zostawiło dzieło literackie zostanie zakłócone. Druga zaś czeka na skonfrontowanie słowa z obrazem. W przypadku niektórych książek, które uznaje się za arcydzieła…

Pewnego razu…. w Hollywood – Nashville

Quentin Tarantino to człowiek instytucja. Ostatnio, kiedy przygotowaliśmy ranking jego filmów i przypomniałem sobie wszystkie te kultowe produkcje, poczułem się lekko przytłoczony. Dlatego na każdy nowy film autora Pulp Fiction czekam z obawą, czy reżyser w końcu się załamie pod ciężarem swojej ikony. Na szczęście jego najnowsze dzieło, pokazuje, iż Tarantino ma się dobrze, a…

Jak rozpoznać twórczość Breta Eastona Ellisa na kilometr

Bret Easton Ellis zasłynął w latach osiemdziesiątych. Tworzył on prozę o młodych, bogatych ludziach żyjących w Californi, oddających się luksusom życia hedonistycznego. W późniejszych stał się prawdziwym literackim celebrytą za sprawą kultowej już skandalizującej powieści American Psycho, powołując do życia swego najsłynniejszego bohatera – Patricka Batemana. Na przestrzeni całej swojej kariery zbudował bardzo ciekawą personę…

Ranking filmów Quentina Tarantino

Pewnego razu… w Hollywood już od tygodnia podbija polskie kina. Z okazji nowego filmu Quentina Tarantino postanowiliśmy uporządkować jego dotychczasową filmografię w kolejności od najgorszego do najlepszego filmu. Nasze opinie, oczywiście, są subiektywne 🙂

„Upiorne opowieści po zmroku” – Opowieści z krypty

Guillermo del Toro, mimo Oscarów na koncie i współpracy z hollywoodzkimi gwiazdami, nie zapomina o swoich korzeniach. W Upiornych opowieściach po zmroku raz jeszcze wraca do czasów dzieciństwa, tworząc oldschoolowy horror hołdujący kino klasy B, kiczowate komiksy i młodzieżowe opowiadania. Upiorne opowieści po zmroku są adaptacją bardzo popularnej w Stanach Zjednoczonych serii książek grozy skierowanej do…

„Fleabag” sezon II – Pieprzyć Boga

Wszyscy kochamy i nienawidzimy brytyjskie seriale. Kochamy je za oryginalność, własny styl, świetnych aktorów i brytyjski akcent. Nienawidzimy za małą liczbę odcinków i za długą przerwę między sezonami. Dokładnie tak kochałem i nienawidziłem pierwszy sezon Fleabag. Byłem wściekły na Phoebe Waller Bridge za to, że po sześciu odcinkach kazała nam porzucić genialnie napisane postacie, którymi…

19. MFF Nowe Horyzonty – relacja

“Kino, które dotyka” — tak brzmiało hasło tegorocznej edycji wymarzonego festiwalu każdego polskiego snoba filmowego, wróć, kinofila. To było moje pierwsze spotkanie także z Wrocławiem i rzeczywiście poczułem się “dotknięty”. Nie tylko naprawdę wysokim poziomem artystycznym i siłą emocjonalną wielu filmów, ale i urzeczony samym miastem (żałuję tylko, że nie dotarłem na żadne wystawy towarzyszące)…